Cześć

Nazywam się Mariusz Litwinienko. Piszę i pomagam m.in. małym firmom i osobom kreatywnym przyciągać odbiorców. Już od 2020 roku.

Copywriter — projektant tekstów i webwriter

Jestem czytelnikiem i ciekaw jestem. Mam optymistyczne zacięcie i dystans do… Na pewno mam wysoki stopień uzależnienia od fajnych tekstów.

Podzielę się czymś z Tobą:

Nie publikuj pierwszej wersji tekstu. Dopiero po obróbce jest konkretny, a czasowniki w stronie czynnej przykują uwagę czytelników.

Litwinienko-copywriter

Dlaczego projektuję teksty?

Bo lubię.

I pomagam moim klientom sprzedawać więcej, projektując wartościowe teksty. Interpretuję sztampowe wyrazy i nudne stereotypy. Stosuję przemyślane słowa, konkretne określenia i pomysłowy copywriting.

Skąd wiem, jak pisać?

Jestem absolwentem kursu Zostań copywriterem, który prowadzi copywriterka i polonistka Ewa Szczepaniak. Autorka bestsellerowej książki Sztuka projektowania tekstów  oraz licznych kursów, które organizuje w Internecie i stacjonarnie.

Opanowałem zasady pisania tekstów sprzedażowych i reguły, jakimi rządzi się Internet. A Ewa ma wiedzę o copy jak mało kto i jest świetną nauczycielką, dlatego studiowałem u niej kolejne techniki pisania.

I jeszcze co nieco

Lubię naturę, proste sprawy, a po udanej terapii przeciw rakowi moje zaciekawienie światem eksplodowało.

Lubię być aktywny.

Krzysiek „Koszmar”, miłośnik slackline`u i instruktor ze Szkoły Alpinizmu W Pionie pomógł mi przekroczyć granicę możliwości, z której nie zdawałem sobie sprawy, bo była dla mnie trudna do określenia. Przerobiłem słabe strony na ciekawe doświadczenia i drobne osiągnięcia.

Znane powiedzenie Koszmara: Nie próbuj. Zrób to.

Poznałem fajnego nauczyciela ze Szkoły Qigong i Tai Chi, który praktykuje i uczy starożytnej i taoistycznej gimnastyki Tai Chi Kung — styl Chang San Feng (pierwotna forma Tai Chi). Pokazał mi, jak za pomocą świadomych ruchów wspierać zdrowie i wzmacniać wiarę we własne możliwości.

Jak mawia mistrz Ming Wong C.Y.: Tai Chi Kung, to sztuka ruchu dla życia.

Czasami chodzę, gdzie mnie poniesie, a zamiast chodnika wybieram na przełaj.

Leśny dukt i ubite ścieżki są o niebo przyjemniejsze niż brukowce w Dubaju.

Od paru lat angażuję się w emocje, które sprzyjają dobremu nastrojowi. Stąd odrobina luzu i spontaniczności, kiedy współpracuję i robię to, co trzeba.

Co mogę dla Ciebie napisać?